Od fana: Olej Nimba to cud!
Czym jest olej nimbusowy?
Czytałem wiele interesujących artykułów na temat oleju Nimba, które wychwalały jego zalety aż do niewiarygodności. Na przykład „jest pozyskiwany z bardzo cenionego indyjskiego drzewa Nimba, które ma niesamowite właściwości” lub „Nimba uważana za uniwersalny środek leczniczy„. Czy to naprawdę cud?
Co sprawia, że olej nimba jest wyjątkowy?
Kiedy przypadkiem natknęłam się na kosmetyki BellMedi, których cena jest bardzo przystępna, postanowiłam spróbować. Nadaje się do ciała, twarzy, włosów, skóry suchej, tłustej, plam pigmentacyjnych… Nie wierzyłam we wszystko, co o nim czytałam, ale naprawdę ma coś w sobie. Z niecierpliwością czekałam, aż listonoszka przyniesie moją paczkę. Po jej otwarciu doznałam dwóch szoków: pierwszym było to, że olejek nie był olejkiem, a jakąś dziwną substancją. Czytałem, że powinno tak być, ponieważ olej krzepnie w niższych temperaturach, a na zewnątrz było wtedy zimno. Zostałem uspokojony. Nawet po kilku godzinach w naszej łazience był dość rzadki i wcale nie musiałam go rozmrażać podgrzewając butelkę. Po drugie – zapach! To znaczy, nazwałabym go śmierdzielem, bo pierwsze powąchanie było prawdziwym szokiem i przerażeniem, co to u licha jest. Ale potem zaczęłyśmy z mamą regularnie używać tego olejku – i zdziałał cuda na mojej skórze. Prawda jest taka, że z czasem można się do niego przyzwyczaić, a kiedy zobaczyłam, co potrafi, powiedziałam sobie: chrzanić zapach, skoro pomaga.
Jakie są efekty stosowania olejku nimbusowego?
Najpierw zaczęłam stosować olejek na twarz, na wysypki i plamy, które po nich pozostały. Olejek przyspieszył proces gojenia i pomógł wyleczyć pryszcze, dzięki czemu szybciej się zagoiły, a moja skóra wyglądała znacznie ładniej. Potem zaczęła go używać moja mama, która również ma bardziej tłustą skórę. Jest czystsza, mniej tłusta i wygląda znacznie zdrowiej. Wypróbowałam go również na moich włosach i wyprysku atopowym. Wmasowałam go w skórę, pozostawiłam na kilka godzin, a następnie zmyłam. Rezultatem jest mniej swędząca, bardziej nawilżona skóra głowy, suche plamy tworzą się nieco później. Czapki z głów. Moja mama zaczęła używać go na plamy pigmentowe. Przez pierwsze kilka dni była sceptyczna, ponieważ nie widziała żadnej różnicy (nie wiem, ale to byłby raczej cud). Kilka dni temu z radością stwierdziła, że plamy nie tylko się zmniejszają, ale też bledną. Olejek powoli wsiąka w skórę, jeśli jest odpowiednio wmasowany w skórę, nie pozostawia jej tłustej. Kilka dni temu zapytano moją mamę, jakiego kremu używa, bo podobno ma piękną cerę. Obie jesteśmy bardzo zadowolone i niniejszym chcę podziękować wspaniałemu zespołowi kosmetyków BellMedi, za chęć doradzenia i zaufanie! 🙂 Olejek Nimba to cudo !
